Dobre usługi hostingowe

network-197300__340Firm świadczących usługi hostingowe są dziesiątki. Ponieważ wydaje się być to stosunkowo prosty do zorganizowania biznes, bardzo łatwo jest trafić na nierzetelnego usługodawcę. Jak uchronić się przed nieuczciwymi przedsiębiorcami?  Dane firmy Najważniejsze sprawa: odnajdujemy dane firmy oraz w miarę możliwości sprawdzamy ich prawdziwość. Nie należy mieć zaufania do osób, które nie prowadzą działalności gospodarczej oraz nie płacą podatków. Jeśli nie spełniają podstawowych obowiązków przedsiębiorcy, nie będą też mieli oporów przed natychmiastową likwidacją „biznesu” oraz naszych danych na serwerze.  Prawdziwość numerów REGON i NIP można sprawdzać na stronie Głównego Urzędu Statystycznego.  Czas istnienia firmy Usługi hostingowe nie są łatwym przedmiotem działalności gospodarczej. Większość nowych firm nie wytrzymuje na rynku dłużej niż kilka miesięcy. A okres abonamentowy trwa rok. Im starsza firma, tym większa szansa, że usługa będzie wykonywana przez całe 12 miesięcy.  Opinie klientów Opinie klientów mogą być pomocne, jednak nie należy się nimi sugerować w 100%. Klienci bywają złośliwi lub nie mają na tyle dużej wiedzy, by stwierdzić, że wina błędu nie leży po stronie hostingu. Znane są też przypadki zlecenia marketingu na forach internetowych specjalnym firmom. Na pewno należy zwracać uwagę na reputację osoby wypowiadającej się – jak długo uczestniczy w danym forum oraz ile postów napisała. Można także przejrzeć historię postów danej osoby aby potwierdzić jej wiarygodność.  Dostępność usługi Istnieją specjalne serwisy monitorujące dostępność usług internetowych. Czasami zdarza się, że usługodawca sam udostępnia takie informacje na swojej stronie internetowej. Uptime poniżej 99% jest już słabym wynikiem, zaś powyżej 99.5% bardzo dobrym.

Internet źródło informacji

laptop-829332__340Raport Pew Research Center przedstawił dane, z których wynika, że w Stanach Zjednoczonych w 2008 roku aż 40% Amerykanów korzystało z Internetu jako wiarygodnego źródła informacji, podczas gdy z prasy tylko 35%.   Przy dużym zainteresowaniu Internetem jako medium reklamowym i liczbie internautów, która już liczy ponad 14 mln osób, nie dziwi też fakt, że w zeszłym roku zarejestrowano w Polsce 700 tys. domen internetowych, czyli aż o 70% więcej w stosunku do już wcześniej istniejących.  Możliwość płacenia tylko za efekty i łatwego zmierzenia tychże jest kusząca dla wielu firm. Wiele z nich zdecydowało się prowadzić kampanie tylko w tym medium.  Prawdziwą zeszłoroczną perłą kampanii realizowanych tylko w internecie była ta przeprowadzona przez Alior Bank. Tak naprawdę to wszystkie pomysły w niej wykorzystane już kiedyś były: zaangażowanie internautów w tworzenie instytucji poprzez wyrażenie swojego zdania w ankiecie, budowanie społeczności, polecanie znajomych, nagradzanie pieniędzmi za akcję, indywidualizacja usługi poprzez wybór ostatnich 6 cyfr rachunku. Jednak nigdy wszystkie te działania nie były połączone w spójną całość i nigdy nie budowały lojalności w stosunku do organizacji, która nie rozpoczęła jeszcze sprzedaży, a co więcej, nie przedstawiła nawet oferty. Zainteresowanie blisko 90 tys. osób bankiem, zanim otworzył on swoje podwoje, jest prawdziwym sukcesem marketingu Alior Banku, o czym świadczą nie tylko podpisane umowy z klientami, ale także nagrody zdobyte w Mixx Awards czy Złotych Orłach. I tylko szkoda, że nagród dla Aliora – mimo, że to ledwie 2 miesiące działalności – jest tak mało.